środa, 29 stycznia 2014

Uczucie spełnienia

No, tytuł może nieco przesadzony, ale nagranie pierwszy raz w życiu próbek lektorskich, które podobają się mnie samemu, to jednak powód do zadowolenia. Można z czystym sumieniem jechać na wokal. :)
Próbki rozesłane, mikrofon odstawiony. Pozostaje czekać na pracę i działać dalej w kierunkach wszelkich. Przy okazji nauczyłem się co nieco o realizacji audio. Niby kiedyś coś tam w tym kierunku robiłem, ale raz, że było to 7 lat temu, a dwa, że... „coś tam”.

Znów krótki wpis i znowu mi z tym głupio, więc ponownie zapełnię pustkę dźwiękami. To chyba lepsze rozwiązanie od klejenia za wszelką cenę zdań Dziś znów zaśpiewa Młynarski. Na tematy, w których - trudno ukryć - często nie mam jasności (chociaż mam przebłyski).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz