42 sekundy. A co przerażające, nie jest to jakiś nadzwyczajny skrót. Jeśli się nad tym poważnie zastanowić, nie żyjemy wcale wiele dłużej. Pamiętacie swój pierwszy pocałunek? No i co, dawno to było?
Druga rzecz jest nieco mniej emocjonalna, ale IMO równie przytłaczająca. Mianowicie to:

To jest Ultragłębokie Pole Hubble'a. Na przełomie lat 2003 i 2004 znany chyba wszystkim teleskop zaczął fotografować maleńki fragmencik międzygwiezdnej czerni (wielkości mniej więcej 1/10 powierzchni Księżyca w pełni). Zbierał światło z tego miejsca przez 4 miesiące i zobaczył właśnie to, co powyżej. Każdy (z wyjątkiem kilku gwiazd) punkt świetlny na tym zdjęciu to galaktyka (znajduje się ich na nim ponad 10.000). W każdej z nich znajduje się do 1 tryliona gwiazd. Wokół każdej z nich mogą krążyć dziesiątki planet. Niektóre ze sfotografowanych galaktyk są tak wielkie, że wg współcześnie uznanych praw fizyki nie powinny istnieć. Ponadto, galaktyki te są odległe od nas o 13 miliardów lat świetlnych. Biorąc pod uwagę wiek wszechświata (circa 13,7 - 13,8 mld lat), oglądamy na tym zdjęciu wszechświat mający raptem 800 mln lat. I to wszystko na skrawku nieba o powierzchni 1/10 księżyca. A Ty, ja i on jesteśmy pępkami świata. Zapewne.
Nawet porównanie wielkości Słońca z VY Canis Majoris (największą znaną gwiazdą) nie jest IMO tak skuteczne w udowadnianiu nam własnej małości.
Co napisawszy, wracam do dzieł wzniosłych - muszę zmontować odcinek programu kulinarnego, pójść na piwo, iść do muzeum, zapłacić rachunki i - w międzyczasie - podjąć kilka życiowych decyzji. Cholernie zapewne dla tego świata ważnych.
Co pozostawiłbym Wam pod rozwagę, gdybym miał wrażenie, że to cokolwiek zmieni ;).
P.S. Ultragłębokie Pole Hubble'a można znaleźć w znacznie lepszej rozdzielczości tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Hubble_ultra_deep_field_high_rez_edit1.jpg
huhuuu śmiałe przypuszczenia.
OdpowiedzUsuńmówiłem już że jesteśmy (ziemia) krostą na czyimś tyłku?
To ci teoria spiskowa :)
Mówiłeś. Ale mimo wszystko najpierw będę brać pod uwagę zdobycze nauki, a potem dopiero teorie spiskowe ;)
OdpowiedzUsuńNo jak na razie ze zdobyczy nauki wynika że wiemy nic.
OdpowiedzUsuńA ja chociaż wiem że gówno ;)
Coś tam jednak wiemy :).
OdpowiedzUsuńChociażby to, że Ziemia nie przylega bezpośrednio do żadnego tyłka ;)
No tak. Jasne.
OdpowiedzUsuńBo do tego tyłka przylega cała masa niezliczona takich samych planet-frajerów jak my.
Oto co się okazuje.
Jest nas więcej frajerów w tych wszechświatokrostach niż ustawa przewiduje.
Ale w jaki sposób się to okazuje? :)
OdpowiedzUsuńze zwykłej statystyki wynika, że jak jest czegoś nieskończoność to conajmniej 10% nieskończoności będzie zamieszkane ;)
OdpowiedzUsuńAle ja o ten tyłek pytam ;). Zresztą nie wiadomo, czy wszechświat jest nieskończony :).
OdpowiedzUsuńjak na nasze pojęcie i prawa fizyki - jest nieskończony.
OdpowiedzUsuńa że tyłek. no tyłek nie wiem. ale perspektywa bycia łupieżem też nie cieszy jakoś mega.
jak na nasze pojęcie - ok, przy tych rozmiarach nie robi to dużej różnicy. Tak samo jak wielkość kwarku ;)
OdpowiedzUsuńjak na prawa fizyki - nie do końca. Nie jest wiadome, czy wszechświat jest nieskończony. Obie teorie są na chwilę obecną równouprawnione :).
Mam rozumieć, że pojmujesz wszechświat jako istotę świadomą?
I to w trakcie dojrzewania, skoro mowa o pryszczach na tyłku.
OdpowiedzUsuńI jeszcze taki mały komentarz-szybkie przemyślenie.
OdpowiedzUsuńCzemu musimy patrzeć przez Hubble'a skoro, takim fajnych dużych wszechświatów mamy mnóstwo, blisko siebie. Każdy człowiek to wszechświat. W dodatku nadal nie do końca zbadany. Te miliardy komórek, to jak galaktyki. Ale każda żyje swoim tempem. Niektóre dopiero co się urodziły, niektóre właśnie umierają, a niektóre właśnie złośliwie zemrzeć nie mogą i rakują...
Z tym, że patrzenie przez Hubble'a bardziej uzmysławia nam naszą małość. Choć, z drugiej strony, ogrom informacji zawartych w ciele ludzkim też może przerażać ;).
OdpowiedzUsuńNawiasem mówiąc - biorąc pod uwagę, że co 5 lat następuje w ludzkim organizmie całkowita wymiana komórek - czy ja teraz i ja 6 lat temu to ta sama osoba? :)
Co 5 lat? Mi się zdawało, że co 7. Mniejsza o to. Ano, to prawda, teleskop nam uzmysławia naszą maluczkość.
OdpowiedzUsuńA co do wymiany komórek w organizmie, sprowokowałeś mnie do pytania, czy taka wymiana następuje także w mózgu? No właśnie, co ile "wymieniają" się te połączenia neuronowe w mózgu? Bo tłumaczyłoby to też te etapy przejściowe w pamięci... choć na starość "pamięć powraca". Albo innymi słowy, nas dogania ;)
Szkoda tylko, że to wszystko jest wiedza o przeszłości. Lecz co tam jest teraz? Możemy tylko przewidywać.
Wymiana komórek nastepuje ciągle i w całym ciele.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, z tą przeszłością i przyszłością to trzeba ostrożnie w świetle (nomen omen) odkryć Pana Alberta E ;).